Kategoria: Dziwna kraina sportu

KAPLICZKA GOTOWA

Kapliczka gotowa. Byle podmuch wielkiego sportu, zdawałoby się, obali ją. A jednak tr\Va, bo znaleźli się niespodziewani sprzy­mierzeńcy, lokalne autorytety. Miłb mieć na swym terenie wy­bitnych i twórczych ludzi, miło ich popierać i bronić…Nie zawsze do powstania kapliczki potrzeba izolacji

DALSZE DZIEJE

Od tego mofhentu spokojny dotychczas umysł trenera może być zagrożony. Często zagrożenie to zostaje wyzwolone prostym pytaniem dziennikarzy: o źródła sukcesu.Bowiem nasz trener raczej nie jest skłonny do podkreślania swych zasług porządkowych’. Domyśla się, że dziennikarzowi chodzi o koncepcję metodyczną

PO SROMOTNYCH KLĘSKACH

I tak rośnie na naszych oczach kapliczka, podtrzymywana jeszcze długo po sromotnych klęskach.   Kapliczki znaczą również zawiłe drogi nauk o sporcie. Odnaj­dziemy tu wspaniałych humanistów głoszących chwałę sportu, ale unikających jak ognia , jakiejkolwiek konfrontacji z empi­ryczną rzeczywistością: spróbujcie jednak ich

WROGOWIE I BURZYCIELE

 Jak niewielu, i śledzi zagraniczne piśmiennictwo . i jak bezkarnie przechodzą  jawne fakty plagiatu. Jak burzyć sportowe kapliczki? Burząc prowincjonalne opłot­ki, za którymi się kryją. Rewidując mity. Ucząc młodych kry­tycyzmu i samodzielnego myślenia, nie osłaniąjąc żadnego auto­rytetu tytułem lub dyplomem. Sprawdzając

OPINIA PUBLICZNA

Mówimy, że opinia publiczna, opiniaspołeczna nie pozwoli sportowi wyczynowemu zginąć. Czy zaliczymy do tej opinii również kobiety, wściekłe na ogonki, bun­tujące się przeciw nocnemu tyraniu w fabrykach i noszeniu 20- -kilowych toreb z listami?  Obawiam się, że nie doceniamy sił wrogich

UPATRYWANIE SZANSY

Bowiem w-kraju niziutkiego poziomu kultury fizycznej, łatwo manifestuje się wrogość wobec ciała człowieka, pogardę dla jego rozwoju, niezdolność zaspokajania jego potrzeb. Łatwo tu o. fanatycznych   kibiców i równie fanatycznych wrogów. Tych   pierwszych    poznawaliśmy podczas różnych mundiali. Tych dru­gich często poznajemy

BYŁOBY IDEAŁEM

Oczywiście byłoby ideałem, gdyby proces zatrzymał się na etapie likwidacji wszystkiego co jest balastem, ciążącym na sporcie. Niestety, rozpad wielu struk­tur ma charakter łańcuchowy. Nim się wymieni ich słabe ele­menty, mogą po prostu zniknąć.Oznacza to konieczność zachowania pewnej ciągłości; w

PAZERNI NA SŁAWĘ

Są jeszcze inni: pazerni na sławę, na władzę, na dyrygowanie. Ci sami nie odpłyną.Wszystko to są „dobre rady cioci Zosi”: przydatne w teorii. .Co w praktyce? Trzeba wpisać nową formułę sportu w nową for­mułę kraju. W przeciwnym razie sport będzie

MODY

Około 1977—78 roku bieganie zaczęło być modne. Człowiek truchtający na zielonym pasie wzdłuż Trasy Łazienkowskiej nie budził odtąd niczyjego zdziwienia. W Lasku Bielańskim i koło mokotowskiej skoczni ten sam widok stał się już od pewnego czasu lokalną tradycją. Moje obserwacje-nie

WIELE FASCYNACJI

Mieliśmy w Polsce wiele takich fascynacji, by wspomnieć niemal zapomniane minutowe gimnastyki w zakładach pracy. W ilu jeszcze pozo stały, przetrwały kadrowe zmiany i dyrektorskie.kaprysy, nawykiem, musi być w kręgu; kultury . fizycznej głębiej zakorzenione niż się wydaje. Musi byc wspar­te

WSPANIALI SPORTOWCY

Ale znam wspaniałych sportowców szkolnych i studenckich, ktor y, naraz — często zbiega się to z podjęciempracy  :i łożeniem rodziny — tracą swą sprawnosc i zapał. I młody tata z pokaźnym już brzuszkiem pokazuje swemu dziecku wyblakłe dyplomy puchary, proporczyki,

NADMIERNE ZŁUDZENIA

Wreszcie potrzebna jest pewna rama higieniczno-sanitarna. Ci, którzy, mają auto, mogą po biegu przebrać się w suche i płe rzeczy — i szybko znaleźć się we własnej łazience. A po zostali? A ci — przepraszam za’ nietakt — którzy me

NAPIĘCIA DNIA CODZIENNEGO

Nie uwolnią od napięć dnia codziennego, które rodzi (obok poli tyki i gospodarki) nasza nie najlepsza organizacja życia zawodowego, komunikacja itp. Inaczej mówiąc’, odradzam czynienie z biegów kamienia filozoficznego. Zrezygnowałbym z górnolot­nych obietnic propagandowych. Napisałem to i przyszła mi na

LICZNA I ODRĘBNE SZKOŁY

Są już bardzo liczne odrębne szko­ły karate i kung-fu. Znawcy z lubością wdają się w filozoficzne dysputy pełne tajemniczych japońskich wyrażeń. A joga włą­czająca wschodnie filozofie typu Zen do walki z pustką ducho­wą milionów ludzi z wielkich nowoczesnych miast Zachodu?A,